Opryskiwanie owsa

Bardzo wcześnie, bo już w marcu można wysiewać na polach ziarna owsa. Jest to zboże jare, o którym mówi się, że jest „zbożem krótkiego dnia”. Cykl wegetacyjny owsa jest znacznie krótszy niż pszenicy czy żyta. Nie ma wielkich wymagań glebowych i może rosnąć właściwie w każdej strefie naszego kraju. Najlepiej jednak udaje się tam, gdzie grunt ma dużą wilgotność.

Stały dostęp do wody jest bowiem największą potrzebą owsa, który wcześnie wysiany rokuje dobre zbiory. Skoro ma tak niewielkie wymagania, to czy konieczne są jakiekolwiek opryski? Najwięcej mówi się w kwestii zbóż o ochronie ich przed chwastami. Na ten problem znaleziono rozwiązanie i udostępniono sporo preparatów do oprysków. Są takie uniwersalne, które działają na duże grupy chwastów, są i takie przeznaczone na chwasty jednego rodzaju. Bez względu na to, jakie mają spektrum działania, należy je stosować w okresie jesiennym i wiosennym.

Zasiewom zbóż zagrażają jednak jeszcze choroby grzybowe i szkodniki takie, jak np. muchówki, pryszczarki, mszyce albo rolnice. Dla owsa będącego zbożem jarym opryski na takie właśnie zagrożenia są konieczne wiosną. Wtedy to najczęściej pojawiają się owady siejące spustoszenie w uprawach. Rolnicy powinni bacznie obserwować wschodzące zboża, zmieniającą się pogodę i szybko reagować na czynniki, które mogą zagrażać uprawom.

W przypadku insektów szczególnie ważne jest stosowanie ich według zaleceń producenta wskazującego nawet porę dnia najefektywniejszą do zniszczenia szkodnika.