Dymnica pospolita w zbożu

Dokładne przyglądanie się polom to bardzo ważny krok do wyhodowania na nich dobrych upraw. Grunty przeznaczone pod rośliny okopowe i pod zasiew zbóż powinny być monitorowane o każdej porze roku. Nie ma znaczenia fakt, czy będą na nich rośliny ozime czy jare. Każde z nich są zagrożone ze strony bardzo licznych chwastów. Te rośliny zielne mają małe wymagania glebowe, pojawiają się wszędzie i rolnikom gospodarującym na polach sprawiają dużo kłopotu. Dymnica pospolita jest niewielka i rozpoznanie jej może być kłopotliwe dla sprawdzających stan zachwaszczenia pól. Co wytrawniejsi obserwatorzy kierują się zapachem, bo po roztarciu listków dymnicy wyczuwalny jest wyraźnie zapach palonego mokrego drewna.

Roślina kwitnie od maja do września, wydając wiele nasion, które są roznoszone po polach przez mrówki i inne owady. Nasiona są bardzo wytrzymałe i żywotne, potrafią przezimować w ziemi i stać się groźne dla wiosennych wschodów roślin uprawowych. Są dla zbóż i roślin okopowych dużą konkurencją, bo potrzebują znacznych ilości składników mineralnych i wody. W ten sposób niszczą uprawy, obniżając jednocześnie plony. Jeżeli w zbożu zauważy się duże połacie dymnicy, należy ją jak najprędzej zlikwidować. Można do tego wykorzystać różne dostępne środki odchwaszczające,  stosując je naprzemiennie, żeby dymnica nie uodporniła się na jeden ich rodzaj. Ten niepożądany chwast stanowi też zagrożenie na pastwiskach, bo zjedzony w dużej ilości przez zwierzęta gospodarskie może spowodować silne zatrucia.